Zawsze jest czas by zostać Finansowym Ninją

Bardzo zależało mi, aby ten post napisać jeszcze przed #DzienDarmowejDostawy czyli do 5 grudnia. To właśnie wtedy będzie można zaoszczędzić na dostawie, kupując w internecie. Swoją drogą jest specjalna strona, gdzie zebrano wszystkie sklepy internetowe biorące udział w akcji: Dzień Darmowej Dostawy. Zaglądam tam co jakiś czas i pojawiają się nowe, więc myślę, że jeśli niebieski wie czego szuka (a teraz już raczej wie :)) to może zapłacić za to jeszcze mniej 🙂 A o co chodzi z tym niebieskim pisałam tu. Ale ja dziś nie o darmowej dostawie.

Dziś o książce. Książce faceta, który prowadzi blog. Blog, który jest niebieski. A niebieski lubi niebieskiego, bo fajny fajnego lubi. Aaa i się rozumieją 🙂 Mam na myśli książkę “Finansowy Ninja” Michała Szafrańskiego. Jeśli nie słyszeliście jeszcze o blogu jakoszczedzacpieniadze.pl to gorąco Was zapraszam. O czym jest blog to za chwilę.

Finansowy-Ninja-na-stole.png

Finansowy Ninja jest książką grubą, liczącą ponad 500 stron, co dla niektórych może być wyzwaniem. Jednak to co jest fajne to, że nie trzeba jej czytać od deski do deski. Można zacząć od tego co nas akurat interesuje (czyli np. rozdz. 4, potem 2, 10 itp.). A jest w czym wybierać: #Finansowa poduszka bezpieczeństwa, #wynajmować czy #kupować mieszkanie, karty/lokaty/ubezpieczenia, optymalizacja podatkowa, #inwestowanie, #emerytura i wiele wiele innych. Oczywiście jest to publikacja o finansach. Ale nie tych nudnych, jak na przedmiocie Przepływy pieniężne (choć ja akurat uwielbiałam ;)), ale podanych w bardzo przystępny sposób. W sposób, w jaki można by nas uczyć w szkole. Sam Michał pisze, że jego marzeniem by było, aby właśnie o finansach tak nas uczono. Pomimo swojej objętości książka jest w miarę lekka, w lekko utwardzonej okładce i nie zamyka się samoistnie, jak większość tego typu publikacji → widać tu dobitnie, iż autor do najmniejszych szczegółów to przemyślał (niebieski!). Książka zawiera też obrazki, wykresy i rysunki, więc nie jest nudno, a i czcionka jest przystępna dla oka.

Spisuj, a będziesz się czuć lepiej

Podstawowym orężem wg autora jest Budżet domowy. Muszę Wam powiedzieć, że odkąd zaczęłam spisywać moje wpływy i wydatki (dzięki Michałowi oczywiście) to mam jeszcze większe poczucie kontroli i bezpieczeństwa, czyli coś co lubi niebieski.

budzet - PolecaSieNaNiebiesko (3)

Bo wiem ile kasy wydałam np. na mecze Reprezentacji Polski w ręczną, a ile poszło na jedzenie czy buty. Michał pisze w tak przystępny sposób, że naprawdę łatwo to zrozumieć. To co może zainteresować niebieskiego, który myśli o mieszkaniu (własnym bądź nie) to na przykład rozważania czy właśnie kupować czy wynajmować mieszkanie. I jest to przedstawione bardzo po niebiesku, bo jest dogłębna analiza.

Michał pisze trochę na zasadzie plusów i minusów. Czasem żałuję, że tak późno wydał tą książkę (bo wydał i sprzedaje ją samodzielnie), bo często do niej zerkam. I pomimo mojego finansowego wykształcenia znajduję w niej wiele ciekawych kwestii oraz dróg wyboru. I to jest też extra. Michał nie narzuca. On wskazuje, co możesz wybrać i jakie ewentualnie będą tego konsekwencje. Do tego np. szczerze pisze na co warto zwrócić uwagę przy kredycie #hipoteczny. Dla tych, którzy nieogarniają tematu, a są niebieskimi to naprawdę potężna sprawa, jak się nie dać zbałamucić. Niebieski bardzo się takimi rzeczami martwi. #FinNinja Odpowiada na takie podstawowe pytania, które mogą się pojawić w głowie niebieskiego, jak: czy nadpłacać #kredyt, czy mieć wyższy #WkladWlasny, pokazując to w dobrze obrazującej tabeli.

Wyzszy wklad - PolecaSieNaNiebiesko

Oczywiście autor pisze o innych, szerokich aspektach. Ja postanowiłam wybrać jeden temat (mieszkanie), aby Wam pokazać w jaki sposób ta książka jest napisana. Często do niej wracam, aby przypomnieć sobie niektóre fragmenty. Dała też mi wiele do myślenia w kontekście różnych aspektów finansowych w moim życiu. To co mnie urzeka ogólnie w Michale, to to jak prowadzi swój biznes, bo:

  • korzysta z akcji marketingowych jak np. dzień darmowej dostawy czy wyjątkowość egzemplarza (mój np. jest z czerwonym ninja i podpisem Michała, bo robił jakąś taką akcję sprzedażową → tylko ileś tam osób ma takie egzemplarze, niedługo więc niektóre mogą stać się “Białymi Krukami”. To akurat aż tak niebieskiego nie “łechce”, ale znajdzie się kolor, dla którego będzie to miało kluczowe znaczenie przy decyzji ;)),
  • książkę można kupić w różnych formatach (również z dodatkowymi materiałami) – każdy znajdzie coś dla siebie,
  • MEGA WAŻNE DLA NIEBIESKIEGO –> nie kupujesz kota w worku. Książki nie dostaniesz w księgarni, więc jak się skusić na zakup? Wszystko na stronie Finansowyninja.pl, gdzie Michał zamieścił wideo ‘pokazujące’ jaka ta książka jest,
  • na tej samej stronie możecie również pobrać ‘kawałek’ książki, żeby sprawdzić, czy sposób pisania przez Michała Wam odpowiada,
  • książka jest na papierze z tzw. odzysku,
  • dla tych, którzy JESZCZE nie mogą pozwolić sobie na jej zakup, książka jest dostępna w ponad 500 bibliotekach. Ufundował je sam Michał, a listę placówek możecie znaleźć tu.
  • i co również bardzo ważne kupując tą książkę wpieracie PAH i fundujecie niedożywionym dzieciom 1 posiłek –> super nie? 

FinNinja-okładka (5)

Te wszystkie działania wskazują na spory komponent niebieskiego w biostrukturze Michała Szafrańskiego. Książka powstała na podstawie bloga #JakOszczedzacPieniadze i odpowiada na wiele pytań jego czytelników. Ja trafiłam na niego przez przypadek. Wtedy autor polecał konto osobiste w Raiffeisen Polbank, z czego skorzystałam, i do tej pory jest to najlepsze konto, jakie miałam. Blog pisany jest na niebiesko. Analiza zagadnień poruszanych przez Michała, jest bardzo dokładna i mam wrażenie, że sięga w każdy zakamarek. Do tego stopnia, że muszę przyznać że czasem nawet mi ciężko czytać wszystko, bo posty są po prostu tak długie. Mi jednak odpowiedział na wiele pytań i skierował gdzie trzeba. Dzięki Michałowi wiele osób wyszło ze spirali zadłużenia, zaczęło odkładać na swoją emeryturę i bardziej panować nas swoimi finansami. To duża zasługa.

Co kto lubi

Tak jak pisałam, jeśli chcecie zaoszczędzić na dostawie, zamówcie książkę 5 grudnia. Może być ona #prezent dla Was pod Choinkę, jak i dla kogoś Wam bliskiego. Dla niebieskiego będzie fajna, bo jest dogłębną analizą oraz jest praktyczna, a przy tym mówi o kasie, a niebieski kasę liczy. Macie różne pakiety do wyboru (np. z ebookiem lub kursem #BudzetDomowyWTydzien), ale podstawowa wersja kosztuje 69,99 zł. Jak na ponad 500 stron i świetną wiedzę w środku warto sobie lub komuś taki #podarunek sprawić.

Wszystkie moje posty do tej pory nie były sponsorowane i nie mam za nie gratyfikacji. Za ten też nie mam. Jedyną moją korzyścią może być to, że jeśli klikniecie w poniższy link i kupicie “Finansowego Ninja” to ja otrzymam prowizję. I to kolejny fajny pomysł Michała, który umożliwił taką opcję. Ale nie, nie. Nie dlatego napisałam o jego książce. Nie mogłabym spać polecając coś, z czego sama nie korzystam. Moje czyste sumienie nie jest warte tej kasy 🙂 Dlatego będzie mi miło jeśli klikniecie. Wy oczywiście nic więcej nie płacicie. To Michał zdecydował podzielić się swoim zyskiem. Oczywiście, jeśli nie macie ochoty, wyżej w poście podlinkowane są też strony bezpośrednie.

EDIT: Opcja afiliacyjna na tą chwilę została wycofana 🙂 Michał zajął się sprzedażą swojej nowej książki.

A co Wy sądzicie o strategii Michała? Czytaliście już #FinNinja? Jakie Wasze wrażenia? Dzielcie się opiniami, bo jestem ich strasznie ciekawa 🙂

0 komentarzy Dodaj własny

  1. Ja niestety nie przeczytałem całej książki, ale trafiłem kiedyś w internecie na fragment o emeryturze i muszę przyznać że Michał Szafrański otworzył mi tym trochę oczy. Do tej pory byłem przeświadczony że lepiej jest być zatrudnionym na umowę o pracę, im więcej zarobimy tym więcej dostaniemy na emeryturze. Nic bardziej mylnego. Dużo bardziej opłaca się opcja własnej działalności z minimalnym ZUSem. Nadwyżkę tego co zarobimy dzięki działalności i wystawianiu faktur można samemu zainwestować w IKZE lub inne opcje odkładania na własną emeryturę. Niby słyszy się dookoła, że z ZUSu i tak nic się nie dostanie (no może jakieś ochłapy), a mimo to żyłem w fałszywym przeświadczeniu…Dlatego dużo korzystniej oddawać im minimum, a samemu zarządzać swoją emeryturą. Bardzo dużo firm oferuje teraz współpracę B2B dając jednocześnie wyższe wynagrodzenie. Do tej pory wzbraniałem się przed tym, ale teraz rozumiem, że to najlepsze co można zrobić.
    Dzięki Michał ! 🙂

    1. O dokładnie. Michał często otwiera oczy. I to jest właśnie to, że Michał pisze w zrozumiały sposób, a jednocześnie dzieli się swoją doskonała wiedzą.

  2. Joanna Rubin pisze:

    Bardzo lubię w Michale Szafrańskim to, że promuje przedsiębiorczy i odpowiedzialny sposób myślenia 🙂

    1. Dokładnie Joanna. A przy tym nie ma obaw by dzielić się swoją wiedzą. Uważam, że robi to doskonale. Jest moim autorytetem w tej kwestii 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *